27 kwietnia 2014

Złota Góra

Wczoraj kuzyni wpadli na pomysł, że przejedziemy się rowerami na Złotą 
Górę gdzie znajduje się punkt widokowy. Nie ważne, że padało i jadąc 
przez las natkneliśmy się na błoto. Mimo to wycieczkę tą uznaję jak
najbardziej za udaną. Lubię takie wyzwania. Zwłaszcza, że w pierwszą stronę 
praktycznie cały czas było pod górkę :o. Jeszcze zdecydowanie za słabą kondycję
mam, hihi. Tam ogólnie znajduje się punkt widokowy, fajna sprawa, ale ja jako 
osoba mająca lęk wysokości w kółko sobie powtarzałam "nie patrz w dół"
i udało się weszłam na samą górę. Pomimo deszczu zrobiłam też kilka zdjęć.  
Szkoda, że pogoda nie dopisała, bo widoki są naprawdę wspaniałe. 
Może odważe się tam jeszcze raz pojechać i porobić zdjęcia w ładny 
słoneczny dzień. Dzisiaj też u nas pochmurno, ale oby nie padało, bo 
ja chcę grać w tenisa, a coś ostatnimi czasy nie mam do niego szczęścia. 
----------------------------------------------------------------------------------
Teraz zmykam dalej kontynuować oglądanie kanonizacji już świętych 
Jana Pawła II i Jana XXIII. Miłego dnia wszystkim! :) 

1 komentarz: