20 czerwca 2014

STATUE OF LIBERTY

Jestem, jestem! Najmocniej przepraszam, że po takim czasie, 
ale miałam taki natłok na uczelni, który muszę się pochwalić
skończył się POZYTYWNIE! :) Można powiedzieć, że jestem 
już absolwentką jedyne co mi się zostało to obrona, którą 
przeniosłam sobie na wrzesień bo jeszcze co nie co muszę dopisać
do mojej pracy. 

Jednak nie o tym mowa, jak już ostatnio pisałam chce Wam pokazać 
co przyleciało do mnie z samych Stanów Zjednoczonych, niby nic wielkiego,
a jak cieszy, w dodatku przyniósł szczęście na ostatnim egzaminie pisemnym, 
 a jest to, uwaga, uwaga, uwaga .... 


... długopis, tak, właśnie tak. Jest taki uroczy i bardzo dobrze mi się nim pisze.
Zostałam pozytywnie zaskoczona, Uwielbiam tego rodzaju rzeczy ♥
Także ten tego, do napisania! :) 

3 komentarze:

  1. Dla mnie też ważny jest taki mały drobiazg jak długopis! Mam swój jeden ulubiony i nie zamienię go na żaden inny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny post, cudowne zdjęcia i bardzo spodobał mi się długopis!
    Obserwuję i liczę na rewanż
    http://werkka-werka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń