Jestem, jestem! Najmocniej przepraszam, że po takim czasie,
ale miałam taki natłok na uczelni, który muszę się pochwalić
skończył się POZYTYWNIE! :) Można powiedzieć, że jestem
już absolwentką jedyne co mi się zostało to obrona, którą
przeniosłam sobie na wrzesień bo jeszcze co nie co muszę dopisać
do mojej pracy.
Jednak nie o tym mowa, jak już ostatnio pisałam chce Wam pokazać
co przyleciało do mnie z samych Stanów Zjednoczonych, niby nic wielkiego,
a jak cieszy, w dodatku przyniósł szczęście na ostatnim egzaminie pisemnym,
a jest to, uwaga, uwaga, uwaga ....
... długopis, tak, właśnie tak. Jest taki uroczy i bardzo dobrze mi się nim pisze.
Zostałam pozytywnie zaskoczona, Uwielbiam tego rodzaju rzeczy ♥
Także ten tego, do napisania! :)
Dla mnie też ważny jest taki mały drobiazg jak długopis! Mam swój jeden ulubiony i nie zamienię go na żaden inny :)
OdpowiedzUsuńświetny jest!:)
OdpowiedzUsuńŚwietny post, cudowne zdjęcia i bardzo spodobał mi się długopis!
OdpowiedzUsuńObserwuję i liczę na rewanż
http://werkka-werka.blogspot.com/